02
Historia
Zatrzymaj się na chwilę na dziedzińcu. Słychać tu kilka języków naraz. Kółka walizek turkoczą na kamieniach. Gdzieś przewodniczka podnosi głos ponad tłumem. Na środku stoi piramida ze szkła i metalu. Otaczają ją z trzech stron mury dawnego pałacu. Skala tego miejsca wymaga chwili, by ją ogarnąć. Ten dziedziniec jest rozległy, a budynki długie. Spójrz w górę, na rzeźbione kamienne fasady. Potem spójrz w dół, na szkło. Te mury wznoszono przez kilka stuleci. Szkło pochodzi z lat 80. XX wieku.
Historia zaczyna się pod ziemią. Około 1190 roku król Filip August kazał wznieść w tym miejscu fortecę. Paryż był wtedy mniejszy, a forteca strzegła dostępu do miasta od strony rzeki. Ta budowla zniknęła na stulecia. Później, podczas prac budowlanych w latach 80. XX wieku, archeolodzy odsłonili jej fundamenty. Dziś można zejść i je zobaczyć. Średniowieczne fundamenty znajdują się w piwnicach muzeum. Podejdź blisko starego kamienia. Jest szorstki i o wiele ciemniejszy niż mury nad twoją głową.
Forteca nie pozostała fortecą. Francuscy królowie wciąż przebudowywali to miejsce. Rozbudowywali ją, dodawali skrzydła i zamieniali obronność w reprezentacyjność. Do 1364 roku stała się rezydencją królewską i przez stulecia wciąż się powiększała. Każdy władca chciał zostawić po sobie ślad, dlatego style się ze sobą nie zgadzają. Przejdź się wzdłuż zewnętrznych murów, a zobaczysz te zmiany. Niektóre fasady są proste i ciężkie. Inne mają kolumny, rzeźbione postacie i głębokie obramowania okien. Ten pałac to tak naprawdę wiele budynków, połączonych ze sobą na przestrzeni bardzo długiego czasu.
Potem nastała rewolucja francuska. W 1793 roku pałac otwarto jako muzeum publiczne. Ta data znaczy więcej, niż mogłoby się wydawać. Kolekcja królewska była wcześniej przeznaczona głównie dla dworu, z jedynie sporadycznymi pokazami publicznymi. Teraz zwykli ludzie mogli wejść i obejrzeć obrazy, które niegdyś należały do królów. Pomysł rozprzestrzenił się po całej Europie. Wiele muzeów narodowych poszło później za tym samym wzorem. Kiedy więc stoisz tu w kolejce, dołączasz do czegoś, co zaczęło się jako akt polityczny. Sztukę ogłoszono własnością publiczną.
Szklana piramida jest dużo młodsza. Zaprojektował ją architekt I. M. Pei, a otwarto ją w 1989 roku. Wielu paryżanom początkowo się nie podobała. Twierdzili, że szkło i stal nie pasują do królewskiego pałacu. Skargi z czasem ucichły. Piramida rozwiązała realny problem, ponieważ muzeum potrzebowało jednego wyraźnego wejścia oraz dużej przestrzeni pod ziemią, mogącej pomieścić tłumy. Podejdź blisko i spójrz przez szyby. Szkło wykonano wyjątkowo przejrzyste, dzięki czemu widać przez nie dawne kamienne fasady.
Większość zwiedzających przychodzi dla jednego obrazu. Mona Lisa, znana po francusku jako La Joconde, została namalowana przez Leonarda da Vinci. Jest mniejsza, niż większość się spodziewa. Wisi za szybą, a przed nią niemal przez cały dzień stoi tłum. Kieruj się znakami, a nie mapą. W sali kolejka zwykle prowadzi do barierki przed obrazem. Kolejka posuwa się szybko, więc czas z przodu jest krótki. Można też patrzeć z dalszej odległości, gdzie stoi mniej osób.
A oto część, która zaskakuje ludzi. W 1911 roku obraz skradziono. Włoski robotnik, który wcześniej montował w muzeum szyby, zdjął go ze ściany i po prostu wyszedł. Kradzieży nie zauważono od razu. Obraz zaginął na ponad dwa lata, a tłumy przychodziły oglądać puste miejsce na ścianie. Odnaleziono go we Włoszech i zwrócono muzeum. Wielu historyków twierdzi, że to właśnie kradzież uczyniła go sławnym. Wcześniej był podziwiany, ale nie był obrazem, który wszyscy chcieli zobaczyć.
O drugie miejsce rywalizują dwie rzeźby. Wenus z Milo to grecka marmurowa postać kobiety, której brakuje obu rąk. Brakowało ich już wtedy, gdy posąg wykopano w 1820 roku. Nike z Samotraki stoi na rzeźbionym kamieniu w kształcie dziobu okrętu. Ona również nie ma głowy ani rąk. Mimo to sprawia wrażenie, jakby wciąż szła naprzód. Jej szaty są wyrzeźbione tak, jakby wiatr przyciskał tkaninę do ciała. Przyjrzyj się tym fałdom z boku, nie tylko od przodu.
Kolekcja sięga daleko poza Europę. Są tu sale poświęcone starożytnemu Egiptowi, z sarkofagami, posągami i przedmiotami codziennego użytku. Są galerie starożytnego Bliskiego Wschodu. Muzeum przechowuje też rzeźbę grecką i rzymską, sztukę islamu, francuskie meble i przedmioty dekoracyjne. Niektóre sekcje bywają zamknięte z powodu remontów, więc sprawdź, które sale są otwarte w dniu twojej wizyty. Malarstwo sięga do połowy dziewiętnastego wieku. Sztuka późniejsza trafiła do innych muzeów miasta. To miejsce nie jest więc tak naprawdę jednym muzeum. To kilka muzeów, które dzielą jeden dach, jeden bilet i bardzo długi system korytarzy.
Jeden obiekt w salach Bliskiego Wschodu jest wart nadłożenia drogi. To Kodeks Hammurabiego, stela, czyli pionowo ustawiona, rzeźbiona płyta kamienna. Zawiera długą listę praw starożytnej Mezopotamii, wyrytych w kamieniu pismem klinowym. Tekst obejmuje handel, sprawy rodzinne, własność i kary. Podejdź blisko i spójrz na górę steli. Siedząca postać wręcza stojącemu królowi symbol władzy. Rzeźba jest płytka, lecz szczegóły wciąż są wyraźne.
Budynek nie zawsze był pełen. Podczas drugiej wojny światowej personel spakował najcenniejsze dzieła i wywiózł je z Paryża. Obrazy podróżowały ciężarówkami i ukryto je w wiejskich rezydencjach z dala od miasta. Rzeźby zbyt duże, by je przewozić, chroniono w miejscu, w którym stały. Przez długi czas w salach wisiały tylko puste ramy obok worków z piaskiem. Dzieła, które opuściły budynek, później do niego wróciły. Warto o tym pamiętać, gdy jakaś sala wydaje się zatłoczona. Tłum jest właściwie dobrym znakiem.
A teraz ostrzeżenie co do rozmiarów. Nie da się zobaczyć tego wszystkiego podczas jednej wizyty. Galerie ciągną się na kilometry, a zdecydowany spacer przez każdą salę zająłby kilka dni. Próba zrobienia tego męczy i frustruje. Wybierz zamiast tego trzy lub cztery rzeczy. Idź do nich powoli i pozwól sobie zatrzymać się przy wszystkim, co po drodze przyciągnie twoją uwagę. Najlepsze chwile tutaj zwykle rodzą się z wejścia do cichej sali i pozostania w niej znacznie dłużej, niż się planowało.
Weź więc oddech tam, gdzie teraz stoisz. Wokół ciebie pałac wciąż zachowuje kształt swoich dawnych dziedzińców i długich skrzydeł. Jedli tu królowie. Żołnierze strzegli tych murów. Malarze mieli tu swoje pracownie. Teraz drzwi są otwarte dla każdego, kto ma bilet. Przedmioty znajdujące się w środku dotarły z Egiptu, Grecji, Mezopotamii i połowy Europy, by w końcu znaleźć się w jednym miejscu. Spójrz jeszcze raz na kamień i szkło razem. Potem wejdź do środka i znajdź jedną rzecz, którą pokochasz.
